sobota, 11 sierpnia 2012

Poppi

Oprocz lezakowania robilismy krotkie wycieczki i plan byl taki aby poznac miejsca gdzie beda male szanse na spotkanie turystow :-)
Na przelomie lipca i sierpnia we Wloszech to nielatwe zadanie ale nam sie udalo ;-)

Dzisiaj zapraszam do Poppi. Czarujacego miasteczka gdzie arkady przydomowe sprawiaja, ze mozna spacerowac bez parasolki w deszczowe dni lub chronic sie w cieniu w te bardziej sloneczne.

Dodatkowo rozbawily nas "ozdoby" na znakach drogowych :-)

Slonecznego weekendu!






































20 komentarzy:

  1. Hahha rzeczywiście! Ozdoby są fajowe:)
    Ostatnie zdjęcie nawet przypomina obecny, polski widok.

    OdpowiedzUsuń
  2. od razu czuć włoski wiatr ;), cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciesze sie, ze odrobina moglam sie podzelic.

      Usuń
  3. Ubawiły mnie te znaki drogowe :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ahhhh Toskania...
    Przypomniałaś mi Aniu jak tam jest pięknie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze kolejnym razem wybierzemy sie wspolnie? :-)

      Usuń
  6. Toskania... w samej nazwie jest masa ciepła i szczęścia.
    Zdjęcia to potwierdzają.
    Piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I jak tu nie kochać Toskanii...
    Te znaki drogowe z "dodatkami" - świetne :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne miasteczko! Uwielbiam takie nieturystyczne miejsca, w których czas mija leniwie...
    Ozdoby na znakach REWELACYJNE! Lubię taką pomysłowość artystów ulicznych ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem fanem tych "walców po skoszeniu" mam chyba tysiąc takich zdjęć i ciągle mi mało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez :-) Mam cala serie przydroznych zdjec z Austrii po zniwach :-) pozdrawiam A.

      Usuń
  10. Znaki wymiataja:) Nie spotkalam sie jeszcze z takimi.
    Fajne miejsce, bardzo dla mnie. Nie lubie tlumow wiec akurat:)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...